Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
W 2008 ROKU NIE BĘDZIE TOKIO HOTEL W POLSCE
Kochani, to specyficzna notka. Podczas gdy wszyscy cieszyli się, że
Bill zdrowieje, ja zmusiłam się, by zapytać pewną dobrze poinformowaną
osobę, o ile nie najlepiej poinformowaną, czy chłopcy zamierzają
odwiedzić Polskę w tym roku. Otrzymałam niestety... negatywną
odpowiedź, z wyjaśnieniem, że to nie tak, że im się tu nie podobało, to
nie tak, że polscy fani nie przypadli im do gustu. Oni wiedzą o naszych
akcjach, o petycjach, podziwiają nas. I gdyby któraś z organizacji
zajmujących się w Polsce koncertami i ściąganiem do nas zagranicznych
gwiazd, pokwapiła się, by ich tu zaprosić, by cos zorganizować, oni z
ogromną ochotą przyjechaliby i dali koncert w Polsce. Tak się jednak
nie stanie, gdyż nikt, powtarzam - absolutnie nikt (mówię o
organizacjach) palcem w tej sprawie nie kiwnął. Chłopcy koncertują w
tych krajach, od których dostają wyraźne zaproszenia, gdzie organizacje
zajmujące się koncertami proszą ich o przyjazd. U nas prosimy tylko my,
a nie ma komu zorganizować show. Dlatego, a może raczej przez to, nie
zobaczymy u nas TH w 2008 roku. Są też niewielkie szanse na to, że
wrócą tu w 2009. Taka jest ta nasza rzeczywistość. Przepraszam, nie
chciałam psuć humoru fanom, ale nie chcę robić Wam złudnych nadziei.
Operacja Billa opóźniła wszystko, więc pewnie nawet gdyby dostali takie
zaproszenie, nie zdążyliby po prostu. Ich plan jest tak napięty, że
pewnie ledwie zdążą zrealizować go w całości. Mimo wszystko wiernym
fanom, pozostają koncerty u naszych sąsiadów i tych krajów, które
znajdują się w naszym zasięgu - np Niemcy, Francja. Wiem, że to chore,
ale podkreślono mi wyraźnie, że to tylko i wyłącznie wina ludzi, którzy
taki koncert powinni tu zorganizować. Sami chłopcy jaknajmilej nas
wspominają i z chęcią wróciliby, dlatego proszę, nie wińcie ich za to,
że nie mogą tu przyjechać.
Głosuj (0)
Aysis 05.04.2008 [
Powrót]
Skomentuj !;**